Współcześnie szkolnictwo zmaga się często z rozmaitymi problemami. Brak logicznego programu nauczania, wciąż nowe reformy wprowadzane bez ładu i składu, jak również wieczny niedobór funduszy na oświatę, mają wpływ na szybkie zniechęcanie się nauczycieli i wciąż słabnące zainteresowanie zajęciami przez uczniów. Skuteczność edukacji jest coraz gorsza, co podobnie w nauczycielach, jak i w uczniach pogłębia poczucie marnowania czasu. To wymusza na partiach wymyślanie nowych reform, co jeszcze bardziej generuje jeszcze większy chaos, tworząc błędne koło. Tymczasem proces nauczania powinien być rozwijający zarówno dla uczniów jak i dla nauczycieli. To niezwykła przygoda, móc towarzyszyć komuś w poznawaniu praw rządzących procesami naturalnymi;odległych, a czasem nawet egzotycznych kultur; czy opowieści o ludziach zdolnych by oddać zdrowie za wzniosłe idee. Z zapartym tchem obserwuje się nauczyciela, który obok sterty dat i regułek do wkucia na pamięć rekonstrukcje historyczne. Z tak prowadzonych lekcji wynosi się dużo więcej niż znajomość nużącego tematu, wynosi się pasję. Nierzadko nawet kierunek studiów wybierany jest właśnie pod kątem ciekawie prowadzonego przedmiotu. Może w ten sposób powinna wyglądać kolejna reforma…
źródło: http://artykuly.piszemy.kutno.pl/2011/07/19/jak-przekonac-uczniow-do-historii-2/
