Słowacja już od jakiegoś czasu jest w strefie wspólnej waluty euro. Najnowsze sondaże donoszą, że ponad połowa Słowaków jest zadowolona ze zmiany waluty. Jednak nie bez obawy patrzą na ceny podstawowych produktów, które jak pokazuje doświadczenie innych krajów Unii Europejskiej prawdopodobnie znacząco wzrosną. Zapobiegawczy premier Słowacji Robert Fico już wcześniej postanowił wprowadzić regulacje prawne w tej kwestii: w połowie 2008 roku weszła ustawa, na mocy której próba manipulacji cenami ma być karana trzyletnim pozbawienia wolności. Każda firma, która w ten sposób będzie próbować oszukać konsumentów, po udowodnieniu jej oszustwa, zostanie ukarana i może zamykać biznes. Oprócz optymizmu Słowaków, ważnym kryterium w kwestii nowej waluty jest reakcja rynku. Jako że słowacka GPW – giełda papierów wartościowych jest najmniejsza w Europie, można przypuszczać, iż Euro nie zasieje spustoszenia na lokalnym rynku i zmiana waluty nie będzie mieć dla niego poważnych konsekwencji. Lecz inwestorzy i tak z zapartym tchem śledzą indeksy giełdowe. Słowacy, aby pozbyć się zalegających w portfelach koron masowo ruszyli do supermarketów, wydając je np. na jedzenie i podstawowe artykuły. Większość skorzystała oczywiście z punktu wymiany walut, jednak nie każdy miał na tyle cierpliwości by stać w kilku kilometrowych czasem kolejkach. Na razie możemy jedynie spekulować, ale czas pokaże czy zmiana waluty w czasie głębokiego kryzysu nie zaszkodzi gospodarce państwa.
źródło: http://artykuly.piszemy.kutno.pl/2010/11/17/slowacja-w-strefie-euro/
